- Mamo!!!! Swędzą mnie plecy podrapiesz mi?
- No chodź, podrapię. Albo wezmę olejek i cię wysmaruję, co? Sucha jesteś.
Hania leży, ja jej plecy nacieram, każe się obrócić na drugą stronę, żeby brzuch też wysmarować.
Brzuch do góry, ręce pod głową, oczy zamnięte..
Hanka mruczy zadowolona:
- Hmmmmmmmm... Do luksusu można przywyknąć....
piątek, 10 grudnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

no proszę...
OdpowiedzUsuńNiezła jest :) :) :)
OdpowiedzUsuńPo mamusi :P
Ano można, można ... he, he.
OdpowiedzUsuń